Wyłudzenie Okupu z Prywatnego Konta w Bitcoinach

Wyłudzanie pieniędzy drogą elektroniczną znane jest nie od dziś. Od pewnego czasu ten proceder przeszedł na trochę inną formę. Z racji na fakt, że kryptowaluty są obecnie bardzo popularne na rynkach, to oszuści zmieniają rodzaj przyjmowania okupów. Całkiem niedawno głośno było o przypadkach, w których grożono wysadzeniem budynków, jeśli firmy nie zapłacą okupu w Bitcoin. Sprawa była na tyle głośna, że doczekaliśmy się oficjalnego ostrzeżenia od rządu Stanów Zjednoczonych.

Wyjaśnimy na samym początku, w jaki sposób próbowano wyłudzać okup. Wszystko było oparte na bardzo prostej i zbyt wymagającej czynności, czyli wysyłaniu maili. Były one oczywiście anonimowe i skierowane do dużych firm. Ich treści była groźbą przeprowadzenia detonacji w budynkach tychże korporacji. Co ciekawe oszuści żądali za każdym razem zapłaty kwoty o wysokości 20 000 USD. Teoretycznie, gdyby nie doszło do zapłaty, nieunikniony był wybuch ładunków podłożonych w budynkach.

Jak się ostatnio okazało było to jedno wielkie oszustwo. Jednak nie wiadomo, ile firm się mogło nabrać na ten proceder. Według tego, co wiemy, prób wyłudzenia okupu dokonywano na firmach nie tylko w USA. Ten proceder miał obejmować wiele państw. Rząd Stanów Zjednoczonych poinformował, aby w przypadkach dostania maili, które są scamem, nie reagować. Nie reagować znaczy, aby nie wysyłać pieniędzy lub odpisywać na wiadomości. W takich przypadkach konieczne jest powiadomienie FBI.

Agencja zajmująca się cyberbezpieczeństwem Krebs on Security zdradziła na swojej stronie, jak wyglądały maile od oszustów. Wiadomości trafiały do firm, szkół i dużych placówek. W ich treści oszuści informowali, że są w stanie zdetonować budynek w każdym momencie. Żądali okupu 20 000 dolarów wysłanych na podany adres portfela bitcoin. Informowali także, że nie jest to odosobniony przypadek, aby wzmocnić swoja wiarygodność. Wiele firm zignorowało wiadomości, jednak odnotowano przypadki, gdzie bank oraz szkoła przeprowadziły ewakuację. Krebs on Security informuje także, że prawdopodobnie za maile nie była odpowiedzialna jedna osoba. Przemawia za tym fakt, iż w wielu z nich podawane były inne adresu do wysyłania okupu.

Oczywiście do żadnych wybuchów nie doszło. Jednak fakt takich prób wyłudzania pieniędzy jest niepokojący. Według analizy cyberprzestępczość zwiększa się każdego roku. Od kilku lat powszechne jest wyłudzanie kryptowalut. Innym zagrożeniem jest tzw. cryptojacking oraz phishing.